| Tomasz - 2010-08-18 10:29 | Bywa, że zwykła świnia, po długotrwałym działaniu niekorzystnych okoliczności zewnętrznych zostanie przez swego hodowcę zmanipulowana rozrodczo, i osiągnie wreszcie mikroskopijne rozmiary (świnia - ratlerek - do 40 cm). Już jako świnia mikroskopijna (!) i cudactwo niezwykłe (!) znajdzie wreszcie swoje pięć minut w popularnych mediach i sama, lub dzięki pomocy przyjaciół (przyjaciół świni lub przyjaciół ludzi) może znaleźć się w sferze zainteresowania celebrytów. Np państwa Bekam. No to i tłumów. Canis to po łacińsku pies. Jak nazwać tę cudowną świnkę z klasą? To proste. Kune Kune. Tak, istnieje już Królewskie Towarzystwo Kune Kune Pig. Świnia będzie brana za ratlerka o wyglądzie świni. Będzie kwiczeć po świńsku, ale wszyscy uważać będą, że szczeka. I to jaki zabawny ten szczek. Będzie śmierdzieć, ale wszyscy będą uważać, że współczesne zapachy w stylu modernistycznym bywają niezwykłe, i będą chętnie za ten smród w buteleczkach płacić "bilońskie sumy". Będzie po świńsku żarła, po świńsku piła, po świńsku nabrudzi na dywanie, i wszystko, co wypowiadać będzie w swoim świńskim języku brane będzie za wypowiedzi ratlerka, co wzbudzi co najmniej zainteresowanie, a czasem nawet sensację, i będzie szeroko komentowane. Są jednak środowiska, które nawet nie pomyślą o miniaturowej śwince. Nadal będą w tych środowiskach trzymane psy, które bierze się ze schroniska, czasem wyżły, czasem charty; zwierzęta będą traktowane jak zwierzęta właściwe dla swego gatunku, i z szacunkiem i troską. Ludzie ci nadal czytywać będą w oryginale za granicą wydawane książki, nadal popularne będą wśród nich, miedzy innymi, kwartety Schuberta i pieśni Hugona Wolfa, a po południu to herbata nadal będzie napojem z wyboru. I w centrum zainteresowania i troski będzie nadal Człowiek, a szczególnie Najbliżsi.
Czy nie uważasz, że najwyższa pora wybierać? |
|